Andrew Pridmore, Brytyjczyk mieszkajacy we Francji, wspinal sie samotnie na szczyt Canigou w katalonskich Pirenejach, kiedy zostal trafiony przez piorun. Mezczyzna zmarl - informuje mirror.co.uk.
51-letni mezczyzna dotarl na szczyt gory, kiedy rozpetala sie burza. Razem z nim bylo siedmiu innych turystow, ktorzy ucierpieli w wyniku gwaltownej ulewy i wyladowan atmosferycznych. Na szczescie nic nie zagraza ich zyciu.
Pridmore osierocil czworke dzieci. Pochodzil z Bromley w Wielkiej Brytanii, przeniosl sie do Francji 20 lat temu.
Japonka Makiko Iwafuchi zgubila sie podczas spaceru w Nepalu i przez dwa tygodnie bladzila w gorach – informuje news.travel.aol.com.
25 maja kobieta wyszla z hotelu polozonego okolo 50 km od Katmandu, stolicy Nepalu, na krotki spacer nad Jezioro Goshainkunda. W czasie wedrowki zeszla z glownego szlaku i nie mogla znalezc go ponownie. Przez kilka dni oddalila sie okolo 1600 metrow od wytyczonej sciezki i nikogo nie spotkala w tym czasie.
Okolo 150 zolwi wczolgalo sie na plyte lotniska JFK w Nowym Jorku (USA). Poszukuja one plaz, na ktorych moglyby zlozyc swoje jaja. Ich pojawienie sie wywolalo zamieszanie, dziesiatki lotow zostalo opoznionych - informuje agencja Associated Press.
- Jestesmy zalezni od matki natury - zartowal Ron Marsico, rzecznik Zarzadu Portu w Nowym Jorku.
Pracownicy lotniska oraz z Departamentu Rolnictwa Stanow Zjednoczonych zgarniali zolwie i przenosili je w bezpieczne miejsca. W tym czasie loty zostaly opoznione srednio o okolo 30 minut.